115

Siedziała przy oknie i wyglądała posępnie na dwór. Z okna rozpościerał się uroczy widok na trawnik i bramę wjazdową, lecz Oriana tego nie widziała. Miała przed oczami jedynie swoje utracone nadzieje i otaczający ją ze wszystkich stron egoizm. Czuła, że stoi na przegranej pozycji, i nawet utarcie nosa pannie Stoneham przy śniadaniu nie poprawiło jej nastroju.
w barach szybkiej obsługi, ale nie chciała rozczarować syna.
z troską Willow..
- Przykro mi, milordzie, że ma pan tyle kłopotów - ode¬zwała się impulsywnie, wskazując papiery.
- Dostałaś znowu list z pogróŜkami?
gdy schodził ze schodów. Amy i Lizżie uśmiechały się
się w drzwi, za którymi zniknął młody mężczyzna. Wyglądała
Dość tego, postanowił. Myślał o niej, gdy jechał na zebranie, myślał o niej juŜ
- Mam nadzieję, że się nie mylisz - westchnęła pani Stoneham, nie w pełni przekonana.
dawnych lat.
- Słucham, proszę się nie krępować.
A właściwie jej usta wykrzywiły się w sztucznym grymasie,
- Ojciec zawsze dawał mi pod choinkę jedwabne poń¬czochy - wyjaśniła. - Nigdy nie nosiłam innych. Chociaż po jego śmierci... - urwała, przywołując się do porządku. - Widzę, że najwyraźniej nie przystoją guwernantce. Nie pomyślałam o tym.
Ŝe nie. Świadomość, Ŝe moŜesz wyjechać stąd, dała mi do myślenia. Kocham cię, Alli.
jak się farbuje włosy bibułą

Kolejną godzinę męczyła się ze strzelbą. Na wszelki wypadek.

palcem zakończonym starannie pomalowanym na krwisty odcień
pracuje?
żółta sukienka. Bardzo ci za nią dziękuję.
jakie świadczenia po urodzeniu dziecka

Zaśmiał się serdecznie,

– On mnie zabije.
Dopiero, kiedy zwierzył mi się, że chce poćwiartować tatuśka na dwadzieścia kawałków,
numer?
Deynn i Majewski wracają do Polski!

Wiedziała. Gdy Gloria powiedziała jej o tym, pomyślała, że najchętniej zabiłaby Victora Santosa za wszystko, co przeciw niej zrobił. Nadal zresztą miała ochotę go zabić. Opanowała ją bezradna wściekłość. Całe życie chroniła córkę przed grzesznym dziedzictwem Pierron, a teraz przez tego śmiecia, przez to, że wtykał nos w nie swoje sprawy, Gloria została właścicielką gniazda grzechu!

uświadomi. Jest pan dla mnie jedyną szansą na znalezienie mordercy.
Ten dziwny ciężar, gdzieś znikał, i już nie czuła się tak źle. Była bezpieczna. Spokojna. Tutaj,
„Ciekawe, co teraz wymyśli nasz mały geniusz. Ależ jesteś bystry”. – Mann wzruszył
kaszuby złoża soli